Najsmutniejsze powody rozstania

by - 6/05/2018


 

Najsmutniejsze są te rozstania, które nie wynikają z braku miłości, zaangażowania czy ze zdrady, a z braku kompetencji w zakresie komunikacji i zarządzania własnymi emocjami.

Kochamy się, nie potrafimy przestać o sobie myśleć, ale też nie potrafimy się dogadać. I nie chodzi wcale o wielkie sprawy, nasze wartości czy sposób wychowania dzieci, a codzienne małe rzeczy.

Najczęstsze błędy, które popełniamy:

1. Tworzenie historii w swojej głowie. 


W twojej głowie przez większość czasu zamieszkuje storyteller i od jakości jego opowieści zależy jakość twojego życia. Historie, które tworzy mogą cię wspierać i motywować, ale mogą również podcinać ci skrzydła, blokować cię i ranić. Storyteller bardzo często nie tworzy swoich historii w oparciu o fakty, ale o domysły, które czerpie z twoich wcześniejszych doświadczeń, obserwacji, z informacji, które usłyszałeś od innych osób, obejrzałeś w filmach, przeczytałeś w książkach. Można więc go nazwać bajkopisarzem. To on podsuwa ci myśli, z których stworzyć można by było scenariusz telenoweli argentyńskiej. Szczególnie lubi uaktywniać się, kiedy mowa jest o relacjach romantycznych. Podsuwa ci różne historie i bywa, że to one, a nie faktyczne wydarzenia są powodem konfliktów. Kiedy więc rozpoznasz bajkopisarza i przyłapiesz go na przekazywaniu ci takiej historii, zapytaj siebie – Co z tego jest faktem? Czy jestem pewien, że to prawda? A następnie pomyśl o tym, w jaki sposób reagujesz wierząc w tę myśl i kim byłbyś bez tej myśli.

2. Kłótnie przez komunikatory. 


Zamiast o sprawach, które wymagają wyjaśnienia rozmawiać twarzą w twarz, toczymy wojny przez Messengera lub inny komunikator. Czytając wiadomości tekstowe nie jesteśmy w stanie do końca wyczuć ani intencji ani emocji drugiej osoby. Łatwo tutaj o złą ocenę sytuacji. Pisząc też łatwiej przekroczyć granice, bo nie widzimy reakcji, nie patrzymy partnerowi w oczy, nie możemy go przytulić, złapać za rękę. Zamiast tego nakręcamy się tym, co napisał. Wojny internetowe czy smsowe to częste zjawisko. Coraz częściej ludzie rozstają się w ten sposób, nie wiedząc do końca o co poszło. Pod wpływem emocji, dodajemy sobie zbyt wiele do tego, co przeczytaliśmy, a następnie reagujemy na to "zbyt wiele" pochopnie i gwałtownie.

3. Reakcje nieadekwatne do sytuacji.


Zdarza się, że na słowa lub czyny partnera reagujemy za mocno. One bowiem są wyzwalaczem uwalniającym emocje z przeszłości i nasze nieprzepracowane sprawy. Nie jesteśmy nawet świadomi tego, że emocja, którą poczuliśmy nie wynika z obecnej sytuacji, ale pojawiła się już dawno temu, a teraz się nam przypomniała pod wpływem słów ukochanej osoby. To mogą być emocje, które czuliśmy w poprzednich relacjach lub nawet we wczesnym dzieciństwie. Moment, w którym dochodzi do konfliktu i pojawiają się w tobie silne, negatywne uczucia warto wykorzystać do odkrycia ich prawdziwego źródła. Wsłuchaj się w siebie i zastanów się, kiedy ostatnio poczułeś tę emocję. A następnie przypomnij sobie moment, w którym tę emocję poczułeś po raz pierwszy. Taka informacja może pozwolić ci inaczej spojrzeć na twoje reakcje i relacje, które tworzysz. Może uzdrowić nie tylko sytuację z partnerem, ale również ciebie.

4. Interpretowanie wydarzeń na swoją niekorzyść.


Zwłaszcza, gdy mamy niską samoocenę, możemy doszukiwać się w słowach i czynach partnera krytyki, której w nich nie ma i ukrytych, złych intencji. Postępujemy tak, bo trudno jest nam uwierzyć w to, że ktoś może nas zaakceptować, chcieć, pragnąć i pokochać. We własnych oczach bowiem nie zasługujemy na miłość. Mechanizm opisany w punkcie drugim działa wtedy szczególnie silnie. Dlatego tak ważna jest praca nad samooceną i zdrowym poczuciem własnej wartości.

5. Brak pytań.


Zamiast słuchać, mówimy. Zamiast  pytać, oceniamy. Gdybyśmy jednak mniej koncentrowali się na tym, co sami mamy do powiedzenia i uwagę skierowali na to, co chce nam przekazać partner, mogło by się okazać, że to zupełnie zmienia całą sytuację. Warto też zadbać o jakość pytań. Dobre pytanie nie są pytaniami sugerującymi i nie oceniają. Nie sprawiają, że rozmówca czuje się jak na przesłuchaniu, ale czuje się dzięki nim istotny, ważny, doceniany i brany pod uwagę.

6. Duma. 


Zależy ci. Kochasz, ale nie chcesz pokazać słabości, jaką było by otworzenie się przed drugą osobą. Stawiasz się w roli nauczyciela, który ma dać jej lekcje. Postąpiła źle, niech żałuje. Musisz jej pokazać. Co będzie miało jednak prawdziwą wartość za 5, 10, 20 lat? Twoja duma czy radość z towarzystwa ukochanej osoby u twojego boku?

Warto więc dbać o dialog wewnętrzny. O rozmowy, które prowadzimy sami ze sobą, bo one wpływają na konwersacje z innymi ludźmi. I warto wzmocnić również swoje kompetencje w zakresie prowadzenia mądrych, konstruktywnych,  nieagresywnych, nieraniących, a wspierających rozmów z drugim człowiekiem. Dlaczego? Bo szkoda z takich powodów stracić kogoś naprawdę wartościowego. 

Julitta Dębska 

Obraz: wet paint

You May Also Like

0 komentarze

Popularne posty

@julittadebska